Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chorwacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chorwacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 września 2010

Chorwacja





Najdroższym środkiem transportu jest taksówka. W naszej opinii taksówki w Chorwacji są zdecydowanie za drogie, a na dodatek cena za przejazd z punktu A do B może być zupełnie inna w zależności od tego do jakiej taksówki się wsiadło.

Jak zaoszczędzić podczas wakacji w Chorwacji


Autorem artykułu jest Krzysztof Florek




Wiele osób bywa zaskoczonych cenami poszczególnych rzeczy i usług w Chorwacji, dlatego postanowiliśmy przygotować mały przewodnik, który, mamy nadzieję, pozwoli uniknąć pewnych kosztów lub zmniejszyć je podczas wakacji w Chorwacji.

Generalnie Chorwacja nie jest krajem szczególnie drogim, ale tak jak i na innych popularnych kierunkach turystycznych, tak i tutaj na turystów czyhają pewne pułapki, które mogą poważnie nadwyrężyć wakacyjny budżet. Jeżeli więc tym co Cię interesuje są Chorwacja apartamenty, gdyż planujesz wymarzone wczasy nad Adriatykiem, poniższe informacje naprawdę mogą Ci się przydać.

Ceny za używanie telefonów komórkowych w Chorwacji:

Chociaż znaczenie słowa Roaming powinno być dzisiaj znane mniej więcej wszystkim, którzy decydują się na wczasy za granicą, rozmowy telefoniczne pozostają numerem jeden wśród kosztów, których można uniknąć. Typowym błędem popełnianym przez osoby na wczasach w Chorwacji jest myślenie, że kraj ten jest członkiem Unii Europejskiej i operatorzy zostali zmuszeni przez odpowiednie przepisy do obniżenia stawek za połączenia roamingowe. Chorwacja jednak nie jest członkiem UE i dlatego przepisy unijne jej nie dotyczą!

Fakty:
Gdy używasz polskiego telefonu komórkowego będąc w Chorwacji płacisz zarówno za rozmowy i smsy wychodzące jak i przychodzące.

Cena roamingu jest ustalana przez Twojego polskiego operatora telefonii komórkowej. Przesyłanie danych również podlega opłacie roamingowej.

Jak zaoszczędzić:
- Sprawdź stawki za używanie telefonu w roamingu w Chorwacji ZANIM pojedziesz na wakacje.
- Wyłącz pocztę głosową, a najlepiej wyłącz telefon.
- Używaj międzynarodowych kart telefonicznych, które można kupić na poczcie i większości kiosków w Chorwacji.
- Używaj kafejek internetowych, które można znaleźć w każdej miejscowości turystycznej w Chorwacji.
- Kup miejscową kartę SIM i używaj jej dla rozmów przychodzących.
- Jeżeli przywiozłeś ze sobą laptopa, możesz kupić chorwacką kartę (przy niewielkiej ilości wysyłanych/przyjmowanych danych, ceny są stosunkowo niskie).

Ceny publicznego transportu, taksówek, transferów, pociągów i autobusów:

Jeżeli nie przyjechałeś samochodem ani nie planujesz go wypożyczyć, ale mimo to pragniesz pozwiedzać okolicę, do wyboru masz 4 opcje poruszania się.

Najdroższym środkiem transportu jest taksówka. W naszej opinii taksówki w Chorwacji są zdecydowanie za drogie, a na dodatek cena za przejazd z punktu A do B może być zupełnie inna w zależności od tego do jakiej taksówki się wsiadło. Radzimy zatem unikać taksówek w Chorwacji, zwłaszcza jeśli dysponujesz ograniczonym budżetem.

Drugim najdroższym środkiem transportu są rezerwowane z wyprzedzeniem transfery. Ceny w Chorwacji za tego typu usługi wahają się od 1.2 do 1.5 Euro za kilometr przy 1-3 osobach. Mimo że transfery są stosunkowo drogie, mają tę przewagę nad taksówkami, że znamy cenę z góry. Jeśli podróżujemy w grupie 4-8 osób ceny robią się całkiem przyzwoite i warto zastanowić się nad wykupieniem takiego transferu z lotniska, ze względu na dużą oszczędność czasu.

Jak zaoszczędzić:
- Jeżeli wynajmujesz kwaterę, domek, willę czy apartament w Chorwacji bezpośrednio od właściciela, zawsze zapytaj czy przypadkiem nie jest on w stanie zorganizować transferu z i na lotnisko dla Ciebie i Twojej grupy. Takie rozwiązanie może być zdecydowanie tańsze.
- W przypadku większych miast, przy lotniskach funkcjonują lotniskowe autobusy, które kursują stosunkowo często.

Pociąg – Chorwacja nie ma w pełni rozbudowanej sieci kolejowej i pociąg może stanowić tylko pewne uzupełnienie dla innych środków transportu, przydatnym jeśli podróżujesz z Zagrzebia to głównych miast na wybrzeżu takich jak Rijeka, Zadar czy Split.

Autobus – Zdecydowanie najbardziej popularny środek publicznego transportu w Chorwacji. Można znaleźć połączenie autobusowe praktycznie do każdego miasta, a kursy odbywają się zgodnie z rozkładem. Ceny są niskie w porównaniu do innych środków transportu.

Przykładowe ceny autobusów w Chorwacji:
Zagrzeb – Split – 170kn (ok. 400km)
Zagrzeb – Rijeka – 113kn (172km)
Zagrzeb – Rovinj – 167kn (ok. 280km)
Zagrzeb - Zadar – 124kn (250km)
Split – Dubrownik – 98kn (220km)
Split – Trogir – 16kn (30km)

Podane powyżej ceny autobusów w Chorwacji mogą nieco się różnić z faktycznymi cenami w zależności od firmy przewozowej. Ceny dotyczą przejazdu w jedną stronę i zostały zebrane w 2009 roku.

Jak zaoszczędzić:
- W większości większych miast funkcjonują specjalne zniżkowe karty, które można kupić w kioskach przy głównym dworcu autobusowym.

Ceny związane z poruszaniem się po Chorwacji samochodem:


Niezależnie od tego czy przyjechałeś do Chorwacji własnym samochodem czy wypożyczyłeś auto na miejscu, musisz się liczyć z następującymi kosztami:

Ceny paliw (sierpień 2010) – ok. 8kn za litr benzyny bezołowiowej 95, ok. 7.70kn za litr oleju napędowego i ok. 4.30kn za litr gazu LPG.

Ceny za przejazdy autostradami – przykładowe ceny (marzec 2009):
Zagrzeb – Zadar – 105kn
Zagrzeb – Split – 157kn
Zagrzeb – Ravca - 187kn

Należy pamiętać, że lokalne drogi, które są bezpłatne mogą być bardzo zatłoczone latem, jednak jeśli nigdzie Ci się nie spieszy, korzystając z nich zamiast z autostrad możesz sporo zaoszczędzić.

Mandaty – kontrole prędkości przeprowadzane przez policję na lokalnych drogach są dość częste, więc radzimy przestrzegać ograniczeń. Na autostradach policja używa anonimowych, nieoznakowanych samochodów aby łapać piratów drogowych. Maksymalne dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi kierowcy to 0,5 promila.

Rezerwacja prywatnej kwatery w Chorwacji:

Zdecydowanie najkorzystniejszym sposobem poszukiwania kwatery, apartamentu czy will w Chorwacji są portale z ofertami wynajmu bezpośrednio od właścicieli. Działają one w taki sposób, że właściciel wnosi niewielką, roczną opłatę za publikację swojej oferty. Nie jest pobierana żadna prowizja od wykonanej rezerwacji, co jest niezwykle korzystne, gdyż prowizja taka zawsze jest przerzucana na turystę. Oznacza to oszczędność rzędu 20-30% w stosunku do wynajmu takiej samej kwatery poprzez agencję. Jeśli zdecydujesz się na wynajem kwatery w Chorwacji bezpośrednio od właściciela musisz jednak liczyć się z tym, że komunikacja mailowa z właścicielami wymaga czasem nieco cierpliwości. Większość z nich nie jest nawykła do używania poczty elektronicznej, przynajmniej nie codziennie. Jednak biorąc pod uwagę oszczędności wynikające z rezerwacji bezpośrednio u właściciela, z pewnością gra jest warta świeczki.

Jak zaoszczędzić:
- Jeżeli jesteś elastyczny pod względem dnia przyjazdu i wyjazdu, istnieje możliwość znalezienie apartamentów dostępnych na przykład od środy do soboty w następnym tygodniu. Dla właściciela/agenta taka luka bywa kłopotliwa, więc może uda Ci się wynegocjować 1-2 dni gratis.
- Jak wspomnieliśmy już wcześniej, jeśli przylatujesz na miejsce samolotem, powinieneś spytać właściciela czy nie oferuje usługi transferu z i na lotnisko.
- Niektórzy właściciele oferują wieczorki z barbecue, darmowe wino, oliwę z oliwek lub inne rzeczy, które mogą pozwolić na pewne oszczędności.

Inne przydatne informacje dotyczące zakwaterowania w Chorwacji:

W rzadkich przypadkach właściciele nieruchomości wakacyjnych nie przestrzegają reguł. Nie jest to problem duży ani częsty, ale wymienimy kilka rzeczy, o których warto wiedzieć, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek.

Za każdą noc, którą turysta spędza w Chorwacji, właściciel nieruchomości, w której dany turysta jest zakwaterowany musi odprowadzić podatek turystyczny (ok. 1 Euro za dzień). Ta procedura z reguły nie jest skomplikowana, gdyż odpowiedzialność za nią w całości bierze na siebie właściciel. Podczas rezerwacji warto jednak zwrócić uwagę czy podatek turystyczny został wliczony w cenę, czy też nie. Jeśli właściciel stwierdzi, że podatek musisz zapłacić sam na policji, może to oznaczać (ale nie musi!), że nieruchomość jest wynajmowana nielegalnie.

Zgodnie z chorwackim prawem podatek turystyczny musi być zapłacony za każdy nocleg w Chorwacji (nawet jeśli zatrzymujesz się u przyjaciół). W myśl tego prawa istnieje możliwość nałożenia grzywny jeśli turysta przybywa do Chorwacji bez dokonanej wcześniej rezerwacji noclegów lub bez żadnego potwierdzenia odnośnie miejsca, w którym planuje się zatrzymać. W praktyce tego typu grzywny nakładane są niezwykle rzadko.

Zdarza się także, że właściciele/agenci mają problemy z dokładnym oszacowaniem odległości, warto więc zawsze, mając dokładny adres, sprawdzić go np. na mapach Google.

Jadanie w restauracjach w Chorwacji:

Chorwacja ma jedne z największych rezerw wody pitnej doskonałej jakości, co oznacza, że w normalnych okolicznościach można pić wodę bezpośrednio z kranu bez żadnych obaw. W restauracji można np. zamówić wodę z kranu z lodem: “Obicna voda sa ledom” zamiast wody butelkowanej.

Większość miejsc gdzie serwowana jest pizza ma w ofercie pizze rodzinne (Jumbo Pizze). Można je zazwyczaj zamówić z dwoma lub czterema różnymi dodatkami (różne dodatki na poszczególnych częściach pizzy), co z reguły wychodzi taniej niż zamawianie czterech małych pizzy.

Mamy nadzieję, że w naszym małym przewodniku znalazłeś kilka rad, które pozwolą Ci obniżyć koszty podczas wyjazdu do Chorwacji. Teraz nie pozostaje już nic innego jak zarezerwować wymarzoną kwaterę, apartament lub willę w Chorwacji i zacząć planować wymarzone wakacje.


---

Krzysztof Florek - właściciel strony NaszaBulgaria.pl - wakacje w Bułgarii


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 3 czerwca 2009

Chorwacja - murter


Chorwacja to ciągle nieodkryte miejsce na wakacje


Wakacje 2000 - Murter

autorem artykułu jest Paweł Rudzki
Murter??? Gdzie to jest? A! Chorwacja, Dalmacja, 25 km na północ od Szybenika. Hej, ale Chorwacja? Słyszałem, że tam jest pięknie, ale czy spokojnie? Tak, wszystko rusza po wojnie i jest super. No dobra, jak tak to jadę! I tak się zaczęły moje wakacje 2000...
Zostawiamy słoneczny, wręcz upalny Kraków i po blisko 22 godzinnej jeździe następuje przyjazd do Chorwacji. Moje pierwsze wrażenie jest zdecydowanie negatywne – pogoda jest dwa razy gorsza niż w Polsce! Na niebie ołowiane chmury, nie zwiastujące nic dobrego, wiatr, brr! Przecież chciałem odpocząć na słonecznej plaży! Przychodzi mi do głowy myśl, że polar i nieprzemakalna kurtka na coś się jednak przydadzą. Drugie wrażenie jest równie nieprzyjemne – przed nami korek na Magistrali Adriatyckiej, taki, jakiego chyba w życiu nie widziałem. Objazdy? Dla nas tylko w teorii, w praktyce tylko dla mieszkańców okolicznych wiosek. Wokół nas po prostu kamienna pustynia. To nie jest śródziemnomorska zieleń. To nawet nie jest polska zieleń. To są spalone słońcem kępki traw rosnące na skalistych zboczach mijanych właśnie gór - surowych, ale pięknych. I kolejny szok. Na tym domu nie ma dachu. Na tym domu są ślady kul. Tutaj i tam przy drodze malutkie cmentarze ludzi, którzy kilka lat temu zginęli w bratobójczej walce. Po prostu szok. Ale za chwilę wychodzi słońce i robi się raźniej. Za chwilę widzimy w dali morze... Za chwilę, już w potwornym upale przyjeżdżamy do Murteru i zostajemy rozkwaterowani do mieszkań, gdzie spędzimy najbliższe dwa tygodnie naszego życia.
Na pierwszy rzut oka, Murter wydaje się być bardzo rozbudowaną miejscowością, ze skomplikowanym systemem dróg i ulic. W rzeczywistości cała komplikacja sprowadza się do jednokierunkowego ruchu w centrum na trzech ulicach zbiegających się przy malutkim rondzie, a „rozbudowana miejscowość” okazuje się być w sumie chorwacką wioską zamieszkaną przez dwa tysiące mieszkańców. Pierwszy kontakt z gospodynią jest trochę dziwny – uśmiechamy się do siebie, ale nie możemy się zrozumieć, chociaż podobno oba nasze narody należą do grupy Słowian, co więcej Chorwaci za swoją pra-ojczyznę uważają ziemie pomiędzy Odrą a Bugiem. Zimny prysznic doskonale odświeża po męczącej jeździe i za moment pojawia się córka gospodyni, która na szczęście mówi po angielsku. Od razu zaprasza na kawę, czekoladę i ciastka. I tak już jest zawsze. Nie jest to gościnność „turystyczna”, ale taka autentyczna, szczera. Rozmowa o życiu, i o wakacjach, i o warunkach w Chorwacji i o Polsce, i o wojnie. Dość tego, czas na plażę! Po chwili marszu jest... przepiękny lazur, na horyzoncie jachty i motorowe łodzie, w oddali Archipelag Kornaty i ... kamienie, wszędzie kamienie! Trzeba zapomnieć o wybrzeżu Costa Brava i kilkudziesięciu kilometrach piasku nad morzem. Tutaj plaża piaszczysta jest plażą sztuczną. Tutaj piasek można poczuć po przejściu 1,5 metra po kamienistym dnie. Warto, bo przeźroczystość wody jest olśniewająca. Niech się schowa głęboko Lazurowe Wybrzeże i Cannes!
Po kąpieli czas na kolację. Niestety nie są to tradycyjne dania chorwackie z grilla. Kolacja dla Polaków, siłą rzeczy przypomina jedzenie polskie. Wszystko poza podaną na przywitanie nowego turnusu rakiją. Rakija, która jest produkowana najczęściej z winogron lub z fig jest wódką dość silną, a w smaku bardzo silnie przypomina nasz dawny „KPN - Koniak Pędzony Nocą”, czyli bimber. W przeciwieństwie do tych naszych, zapomnianych już w większości produktów, rakiję można w Murterze kupić na każdym rogu ulicy. Podobnie zresztą jak w własnej produkcji wino czy sery. I jak lekkie zdziwienie wywołuje sprzedaż tych napojów w plastikowych butelkach po napojach gazowanych, to prawdziwe zdziwienie jest spowodowane faktem sprzedaży tych alkoholi przez dzieci. No cóż, co kraj to obyczaj, a innym niecodziennym u nas obyczajem jest używanie przez kobiety taczek do robienia zakupów! Trzeba przyznać, że z tymi zakupami to mają niezły kłopot. Oczywiście w sklepach jest wszystko, ale ceny po prostu powalają. Płacić ponad 80 zł za kg zwykłego, żółtego sera to chyba przesada, zwłaszcza, że zarobki wynoszą średnio ok. 1000 zł na miesiąc (w przeliczeniu). Wczasowiczów na szczęście ten problem nie dotyka tak bardzo i trzeba zobaczyć trochę tego pięknego kraju.
Z oferty wycieczek oferowanych przez różne biura turystyczne wybieram wycieczkę statkiem na archipelag Kornaty. Składa się on z 256 wysp, które powstały wiele lat temu w wyniku zalania przez morze Gór Dynarskich. Praktycznie cały archipelag to Park Narodowy, ale ciekawostką jest fakt, że poszczególne wyspy należą od wieków do mieszkańców Murteru, których przez to często nazywa się „najbogatszymi biedakami”, gdyż z tymi wyspami po prostu nie mają co zrobić. Wyspy te są zupełnie niezamieszkane, bo i trudno tam mieszkać, skoro na całym archipelagu nie ma ani jednego ujęcia pitnej wody! Tym większe zdumienie wzbudza widok trzech Pinii rosnących na wyspie do której dobijamy na plażowanie i na obiad. A na obiad wreszcie chorwackie danie - ryba z grilla. Bardzo dobra, aczkolwiek jej nazwa podawana przez obsługę nie mówi zupełnie nic. Czas wracać, a po drodze jeszcze przerwa na pływanie w czyściutkiej wodzie i nadzieja, że w tę stronę fale na morzu będą zdecydowanie mniejsze.
Wracamy szczęśliwie i od następnego dnia uprawiam turystykę niezorganizowaną, to znaczy smażę się na słoneczku, pływam i postanawiam zwiedzić Pałac Dioklecjana w Splicie. Split leży tylko ok. 80 km od Murteru, ale wycieczka kursowymi autobusami z kilkoma przesiadkami zajmuje cały dzień. Trzeba jednak przyznać, że komunikacja na trasie Dubrownik – Zagrzeb (z której to trasy odbija się w bok na Murter) przebiega bardzo dobrze. A wszystko to za sprawą konkurencyjnych linii autobusowych kursujących na tej trasie. Pałac Dioklecjana na wszystkich chyba robi duże wrażenie. Ten „pałac” jest przecież wielkości niektórych miasteczek! „Cysorz to mo klawe życie”. Piękny widok z wieży potwierdza przepuszczenia, że w dawnych czasach to budowali! Nie to co nasze M-ileś tam. I jeszcze spacer wąskimi uliczkami (korytarzami?) pałacu, jeszcze mrożona kawa w kawiarni (pałacowej kuchni?) i jeszcze spacer po porcie, gdzie uwagę wszystkich przykuwa wspaniała żaglówka z banderą USA. Tak, takim statkiem można przepłynąć Atlantyk!
Wracam do Murteru, by za kilka dni pojechać jeszcze dalej na południe do Dubrownika. Droga tam przechodzi wszelkie oczekiwania. Pięknie położona - po prawej stronie wysokie skały schodzące aż do morza, po lewej skaliste, niedostępne góry, za chwilę jeziora, które wyłaniają się zza zakrętu, by jeszcze po chwili znaleźć się... w Chinach. To rozlewiska rzeki Neretvy i położone tam pola sprawiają takie wrażenie. Piękne widoki, piękna pogoda i w końcu Dubrownik. Stary Dubrownik dzięki środkom UNESCO, już prawie w całości jest odbudowany po ostatniej w tamtym regionie wojnie, już można podziwiać panoramę miasta z murów obronnych (wejście i zejście tam jest bardzo męczące, ale warto), widok na Morze Adriatyckie, gdzie całkiem niedaleko po drugiej stronie horyzontu leży włoskie Bari, wspaniałe dubrownickie, starożytne uliczki, z kościołami, katedrą, muzeami, a pomiędzy tym wszystkim normalne życie mieszkańców starego Dubrownika i dość duża liczba turystów. Tłum ludzi jest troszkę męczący, ale zawsze można uciec przed nim do jednej z licznych kawiarni, albo restauracji, w których gdzieniegdzie mówią nawet po polsku. Trzeba wracać, za dwa dni obieram kierunek w stronę Polski, gdzie docieram po dwudziestu godzinach jazdy autobusem, z czego poważna część przypada na stanie w korku samochodowym w Chorwacji. W Polsce – brr! 10 stopni ciepła. Ciepła? W Chorwacji woda w morzu była cieplejsza! Zaczynam myśleć o powrocie w tamte strony. Może w następne wakacje? Już tylko jedenaście miesięcy...

--
Wejdź na tę stronę, aby czytać szybciej!
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Blogi o podobnej tematyce

  • Chevalier - Serre- Chevalier: co wiedzieć trzeba Autor: *Katarzyna Sowa* Wspomniane już Serre Chevalier to region narciarski w Alpach Nadmorskich, niedaleko granicy ...
  • Poland Valley Chochołowska - Early April is the time of flowering crocuses. During this time, a visit to the Valley Chochołowska. After a long and exhausting journey worth about 8km to...
  • bilety do Disneylandu - Ile naprawdę kosztują bilety do Disneylandu? Autor: *Robert Wąsik* Disneyland w Paryżu to prawdziwie magiczna kraina. Mimo że wielu próbowało, nikomu nie...
  • Jeździectwo - Jeździectwo – charakter sportu i wyposażenie Autor: *Natalia Kwiatkowska* Czy jeździectwo jest sportem dla każdego? W co należy się wyposażyć, jeżeli już...
  • Wenecja - Wszystkie kolory Wenecji. Autor: *Maciej Łukomski* Nie ma drugiego takiego miejsca na świecie jak Wenecja. To miasto mostów, karnawału i zakochanych. Ni...
  • Strona o Pradze Czeskiej - Strona praga-czeska.infotab.pl powstała po podróży do Pragi. Zawiera kilka fotogalerii tematycznych, w których można zobaczyć najciekawsze zabytki Pragi s...
  • Strona o Budapeszcie - Budapeszt – stolica Węgier jest miastem pełnym ciekawych zabytków, muzeów, historycznie często obleganym, zdobywanym przez Turków, dlatego można tam spotk...
  • Ciekawa strona o Lwowie - Strona lwow.infotab.pl powstała w 2004 r. po podróży do Lwowa. Lwów to dawne polskie miasto, dzisiaj należące do Ukrainy. Mieszka tam nadal mnóstwo Polaków...